iRacing Raport 5

Ostatni miesiąc minął w mgnieniu oka, długi weekend i przygotowania do Super KJS na 37 Rajdzie Podlaskim zdecydowanie odciągnęły mnie od pisania raportów. Mimo tego starałem się startować w wirtualnych wyścigach w miarę regularnie, na 6 minionych tygodni ominąłem dwa z nich. W związku, że w ostatni poniedziałek w iRacing zakończył się oficjalnie drugi sezon 2018 roku, zrobiłem całościowe podsumowanie moich startów.

Na początku opiszę moje doświadczenia z konkretnymi seriami wyścigowymi, a na końcu znajduje się całościowe podsumowanie mojego sezonu.

Skip Barber

Ściganie tym malutkim bolidem dało mi najwięcej frajdy przez te ostatnie 10 tygodni. Szanowanie prędkości i maksymalne wykorzystanie torów to podstawa wyścigów w tej kategorii. Do tego dość duża popularność wśród graczy, ciężko znaleźć kogoś kto nie lubi się ścigać tym autem.

Jedna rzecz mi się średnio podobała, tak zwany „slipstream” lub „draft”, czyli wykorzystanie strumienia pojazdu przed nami, na długich prostych jadać za innym kierowcą mogliśmy uzyskać znacznie większą prędkość. Nie jestem przekonany czy w rzeczywistości jest to aż tak bardzo możliwe, np na torze Spa-Francorchamps niektórzy kierowcy wymieniali się pozycjami co okrążenie na końcu długiej prostej.

W sezonie przejechałem aż w 19 wyścigów Skipim, co dało mi 484 punktów i ostatecznie 533 pozycję na 7372 graczy. Startowałem zazwyczaj 8-my, a kończyłem 9-ty, jeden wyścig udało się wygrać. Zamieszczam jeden z ostatnich wyścigów, na torze Zandvoort, który zakończył się jak dla mnie bardzo pechowo, kierowca za mną wykorzystał mój draft i mnie staranował (początek ostatniego okrążenia).

Ruf GT

Do rywalizacji w tej serii przykładałem się najmniej, zazwyczaj brałem udział w biegu w ostatniej chwili bez totalnie żadnego przygotowania. Mimo wszystko 30 minutowe wyścigi za kierownicą tego „potwora” wymagały skupienia i koncentracji, odrobine za dużo gazu na wyjściu z zakrętu i można było skończyć w krzakach. Niewątpliwie ułatwiało sprawę, że setup auta był zablokowany i wszyscy kierowcy mieli równe szanse.

Zdobyłem 318 punktów podczas 9 startów, zazwyczaj rozpoczynałem na 9 miejscu i kończyłem na 8 pozycji. Na koniec zdobyłem 238 miejsce z 2934 kierowców. I tu również ostatni wyścig sezonu, tor Spa-Francorchamps.

Porsche 911 GT3 Cup

Jeśli Ruf był potworem to „cupowa” 911-tka jest barbarzyńcą, draniem, który czeka na najdrobniejszy błąd żeby wykorzystać go przeciwko tobie i zepsuć Ci zabawę. Nie jeździłem chyba trudniejszym autem, mimo, że nie ma w nim wiele elementów do ustawienia(setupie) to tak można sobie wyrwać włosy z głowy podczas testów. Np hamulec blokuje się zazwyczaj w okolicach 60% jego maksymalnego wciśnięcia, więc należy się obchodzić z tym pedałem jak z jajkiem. Z gazem jest podobnie, z jednej strony auto lubi kiedy potraktuje się je gwałtownym uderzeniem „pedal to the metal”, ale nie zawsze, trzeba wiedzieć kiedy i poczekać aż koła będą wyprostowane do kierunku jazdy. Mam mieszane uczucia co do tej serii, z jednej strony bardzo dużo stresu podczas ścigania, z drugiej poczucie, że kierowcy 911 GT3 Cup mają „cojones” i nie należy się poddawać, a jeszcze więcej przykładać się do wyścigów.

Wystartowałem w 12 wyścigach, rozpoczynając zwykle i kończąc na tej samej pozycji - 11. Po 8 tygodniach zająłem 326 miejsce na 3291 klasyfikowanych graczy. Poniżej ostatni wyścig tego sezonu z toru Autódromo José Carlos Pace.

Podsumowanie sezonu

Zakładany plan udało mi się osiągnąć w 100%, w pierwszym raporcie napisałem:

„Głównie robię to aby rozwijać własne umiejętności i przy okazji spędzać czas na tym to co sprawia mi przyjemność.”

Poznałem kilka nowych torów wyścigowych, w tym w dużo lepiej nauczyłem się toru Nordschleife z czego jestem bardzo zadowolony.

„Zarobiłem” też swoje pierwsze pieniądze na simracingu, co prawda nie fizycznie ale za regularne starty mam 10$ na koncie, które mogę wykorzystać np na przedłużenie abonamentu.

Statystyki na zakończenie:

Brałem u dział w 52 wyścigach, z czego 33 możesz zobaczyć na moim kanale "Full Throttle" w serwisie Youtube. W poniedziałek 4 czerwca na koniec dnia miałem takie statystyki (porównuje do ostatniego, 4-tego raportu).

iRating: 1496 wzrost z 1208
licencja: C 3.16 spadek z C 3.38

Kilka razy udawało mi się już przekroczyć granicę 1500 punktów iRating, lecz od tego poziomu konkurencja zaczyna robić się bardziej zawzięta i ja na razie pewnie jeszcze chwilę będę oscylował na tym poziomie. Dla porównania przypomnijmy sobie z czym zaczynałem na początku marca:

iRating : 1087
licencja: C 2.28

Jest to dość znaczący wzrost, zdecydowanie na pewno muszę popracować nad tym żeby moje przejazdy były czyste, czasami zdarzały mi się kolizje podczas walki, które były z mojej winy, np tak zakończył się ostatni wyścig tego sezonu - Ruf-em, wjeżdżanie „2-wide” w Eau-rouge... A to nie najlepszy pomysł, za wcześnie zamknąłem przed konkurentem zakręt przy pełnej prędkości i skończyłem ostatnie okrążenie 30 minutowego wyścigu na bandzie.

W moich początkowych założeniach było też ściganie się w serii "Radical Racing Challenge”, nie udało się, o dziwo to auto nie cieszy się popularnością i nie ma zbyt wielu chętnych aby rozgrywać w nim wyścigi. Na tyle, że od kolejnego sezonu, samochód ten trafił do puli darmowych, co może zwiększy liczbę chętnych do ścigania się.

Bonus, moje „osiągnięcia” zostały też dostrzeżone i dołączyłem do zespołu w iRacing, włoskiego „eRacing.it”. Od kolejnego sezonu w miarę możliwości będę brał udział w wyścigach endurance z moimi nowymi włoskimi kolegami. Trochę nie mogę się doczekać, bo z długodystansowymi wyścigami miałem tylko przyjemność się ścigać na symulatorze rFactor2.

Plany na kolejny sezon, przede wszystkim nauka i zabawa, ale skupie się już bardziej tylko na wybranych seriach, czyli Porsche 911 GT3 Cup i najprawdopodobniej IMSA, czyli wyścigi aut GTE.


Przeczytaj jeszcze:

McLaren Shadow Project

Niecały rok temu pisałem tekst o konkursie „World’s Fastest Gamer” organizowanym przez firmę McLaren, gdzie do wygrania był „fotel” kierowcy symulator...