Jak zorganizować stacjonarne simracingowe mistrzostwa

Wspominałem w poprzednim wpisie, że aktualnie mamy sporo simracingowych wyzwań. W jednych z nich, które przeprowadzane są stacjonarnie zdecydowałem się wziąć udział. Cieszyłem się, że w tych trudnych czasach są takie inicjatywy i można się porównać z innymi zawodnikami. Ale… staram się być osoba, która nie narzeka, dlatego postanowiłem z perspektywy uczestnika napisać pięć punktów, na które warto zwrócić uwagę podczas organizacji zawodów stacjonarnych.

  1. Równe stanowiska - jeśli udział w zawodach jest płatny to jasne jest, że więcej kokpitów = większe zyski dla organizatora. Jednak sprzęt używany na symulatorach powinien być identyczny dla wszystkich, a różne bazy, obręcze, pedały itd. nie gwarantują równej zabawy.
  2. Dobre ustawienie FFB - jedyny sposobem w statycznych symulatorach na przekazanie informacji kinestetycznych jest force feedback, a sam zakup drogich kierownic direct drive tego nie gwarantuje, trzeba jeszcze je dobrze ustawić. Bez tego zawody mogłyby się odbywać na padzie lub klawiaturze.
  3. Pole widzenia (FOV) - dość osobisty element, bo każdy kierowca ma swoje preferencje, ale jeśli nie możemy go zmieniać, to FOV powinien być ustawiony jak najbliżej rzeczywistości.
  4. Nagłośnienie - w symulatorze ilość bodźców w porównaniu do prawdziwego samochodu jest ograniczona, dlatego dźwięk jest istotnym elementem w simracingu. Nie wyobrażam sobie, żeby można było uruchomić grę na słabych głośnikach, szczególnie gdy podczas twoich zmagań obok jedzie konkurent. Słuchawki są dobrym rozwiązaniem, ale ważne jest aby przewód był na tyle długi, żeby pozwalał swobodnie manewrować kierownicą.
  5. Realizm - ustawienia symulatora w miarę możliwości powinny odwzorowywać prawdziwy samochód, na którym się ścigamy, np. sprzęgło, czy skrzynia biegów powinny być ustawione tak jak w prawdziwym pojeździe.

Nie jestem ekspertem w simracingowych zawodach, moje występy można pewnie policzyć na palcach jednej ręki. A wydaje mi się, że poruszony przeze mnie temat jest bardzo trudny, bo w wyścigach ważna jest też dobra zabawa i duch rywalizacji. Ale jeśli zmagania przeprowadzamy na symulatorze, to z definicji ważne jest żeby zadbać o to, żeby to co robimy jako zawodnicy było jak najbliższe realizmowi. Myślę, że planując zawody powinno się wcielić w rolę uczestnika, któremu zależy na jak najlepszym wyniku i starać się mu to umożliwić dokładając wszelkich elementów do równej walki z innymi.


Przeczytaj jeszcze:

Recenzja Automobilista 2

Ponad rok temu pisałem na blogu o zapowiedzi nowego symulatora Automobilista 2, który miał się pojawić pod koniec 2019 roku, a wobec którego miałem sp...