Triple screen czy VR do simracingu?

Miniony 2019 rok był dla mnie rewolucją pod względem aspektów wizualnych w simracingu. W lutym kupiłem gogle VR, a od miesiąca użytkuję zestaw trzech ekranów, tak zwany triple screen. Czy to była „dobra zmiana”? Postaram się odpowiedzieć w poniższej publikacji.

Pierwsza ekscytacja VR

O goglach virtual reality słyszałem już bardzo dawno temu (zanim zainteresowałem się simracingiem) i byłem przekonany, że ta technologia zrobi rewolucję na rynku gier. I trochę tak się stało, chociaż, nie w takim stopniu jak myślałem - sporo wydawców gier wspiera technologię, lecz nie jest to standard wydawniczy. Pojawiają się też nowe headsety, ale mimo wszystko bez jakiegoś wielkiego sukcesu. VR jest trudnym obszarem technologii jeśli chodzi o software, hardware i poza własnymi ograniczeniami, jest mocno powiązana z wydajnością sprzętową komputerów i ich kosztem. Aktualnie użytkownicy VR stanowią około 1% w stosunku do wszyskich graczy, a na ten moment najpopularniejsze gogle VR w Steam, to Oculus Rift, zaprezentowane prawie 4 lata temu 1.

Jeszcze w 2018 roku testowałem przez chwilę wspomnianego Oculusa, a rok później zdecydowałem się zakupić urządzenie Windows Mixed Reality - Samsung Odyssey+(SO+). Byłem przekonany, że jest to jedyne słuszne rozwiązanie do simracingu, które gwarantuje niesamowite doznania podczas jazdy. Dodatkowo to był racjonalny zakup, na pewno o połowę tańszy od zestawu trzech monitorów.

I rzeczywiście, personalnie przy użytkowaniu SO+ imersja i uczucia prędkości są dużo bardziej rzeczywiste niż przed standardowym, pojedynczym ekranem. W goglach VR, jeśli nie miałem żadnych problemów, jeździłem definitywnie szybciej i precyzyjniej. Nie miałem nawet żadnych kłopotów z zawrotami głowy, od początku eksploatacji.

Użytkowanie VR

Z czasem ekscytacja VR delikatnie mi przemijała, coraz mniej czasu poświęcałem na ściganie i moje sesje były zdecydowanie krótsze. Dręczyło mnie, to, że urządzenie z czasem uciskało mnie w głowę i przesuwało się w czasie użytkowania, przez co obraz tracił na ostrości. A najbardziej przygnębiało mnie chyba to, że posiadając całkiem porządny komputer, musiałem spędzać czas nad walką o każdy FPS zmniejszając jakość grafik w ustawieniach symulatorów.

Maximilian Benecke, utytułowany simracer, założyciel Pure Driving School tak wypowiada się o VR na kanale Discord:

Dla mnie osobiście istnieje wiele powodów, dla których jestem wolniejszy korzystając z VR:

  • Noszenie gogli natychmiast daje mi poczucie, że coś przyczepia mi się do twarzy (tak, wiem, że to ma sens). Z tego powodu zawsze będziesz odczuwał tą „podświadomość”, która pochłania część twojego mózgu.
  • W VR punkty odniesienia (np. Punkty hamowania, punkty skrętu) nie zawsze są w tym samym miejscu. Ze względu na ruch głowy, na każdym okrążeniu te punkty „zmieniają się” i przez to łatwiej jest „przestrzelić” zakręt. Pamięć mięśniowa ma trudności z przystosowaniem się do tej sytuacji/

Z drugim argumentem Maximiliana nie do końca się zgadzam, bo uważam, że takie uczenie się punktów hamowania „od linijki” nie jest esencją simracingu.

Przesiadka na trzy monitory

Pod koniec roku przeprowadziłem się i miałem do dyspozycji trochę inną przestrzeń. Do tej pory mój monitor stał na biurku, z którego jednocześnie korzystałem, do pracy i np. pisania na bloga (czyli ostatnio rzadko). W nowym miejscu nie planowałem stawiać biurka i miałem trochę więcej miejsca na sprzęt. Naturalnie pomyślałem, że jest to „idealny” pretekst, żeby pomyśleć o odkurzeniu stojaka do monitorów, który kupiłem bardzo dawno i poszukaniu jakiegoś idealnego zestawu monitorów.

Zakup ekranów to jest inwestycja na wiele lat, więc wybór nie był prosty, trzeba znaleźć zestaw, który posłuży długo i nie zrujnuję portfela. Po dość długich badaniach internetu, na temat dobrego kompletu do simracingu, zdecydowałem się na zakup zestawu trzech monitorów AOC CQ32G1. Przekonało mnie głównie to, że w dość niedużej cenie otrzymujemy odświeżanie 144Hz, rozdzielczość 2560 x 1440 (WQHD), bardzo niski czas rekacji (1ms).

Kilka miesiące temu Nvidia odblokowała swoją technologię G-Sync, dla monitorów, które wspierają analogiczne rozwiązanie dla kart AMD - FreeSync. AOC CQ32G1 z nieoficjalnych informacji wspiera G-Sync, co jeszcze bardziej zachęcało mnie do zakupu, ponieważ posiadam kartę graficzną Nvidia. Po testach mogę potwierdzić, że na monitorze CQ32G1 działa G-Sync, ale, tylko na pojedynczym ekranie. Jeśli chcecie skorzystać z NVIDIA Surround i połączyć kilka ekranów w jeden duży, G-Sync nie zadziała!

Ustawienie triple screen

Żeby nie było tak kolorowo, to chcąc wykorzystać trzy ekrany do gry, musicie poświęcić chwile czasu na ich odpowiednie ustawienie w swoim rigu. Z początku wykorzystałem jedną dużą zagiętą rurę z mocowaniami VESA, niestety taka konstrukcja była trudna w montażu i nie dawała możliwości regulowania kątów pod jakimi ustawione są monitory. Po tygodniu skorzystałem z promocji i kupiłem zestaw „Triple monitor mount” z aluminiowych profili od firmy Sim-Lab, który zapewnia mnóstwo opcji konfiguracji.

W zależności od rozmiarów ekranu i odległości w jakiej znajduje się oczy kierowcy trzeba ustawić kąt bocznych urządzeń i FOV w samym symulatorze. W moim wypadku, chciałem umieścić ekrany przed bazą (jest dość długa), ale wtedy monitory miałbym za blisko oczu. Aby rozwiązać ten problem, kupiłem 10cm dystans do kierownicy i dzięki temu siedzę w odległości około 65-68cm od wyświetlacza, a boczne monitory zgodnie ze wzorem ustawiłem pod kątem 57°. Przy tych wszyskich kalkulacja pomocny okazał się wpis na forum Reiza 2, w którym autor opisał szczegółowo wszystko, razem ze wzorami matematycznymi.

Refleksja z użytkownika triple screena

Po kilku tygodniach użytkowania mogę odrobinę podsumować swoją zamianę Samsung Odyssey+ na zestaw /triple monitor/. Uważam, że to była dobra decyzja, dzięki odpowiednio ustawionym monitorom, kąt widzenia wynosi około 170°, mogę cieszyć się grafiką w całkiem dobrej jakości i przede wszystkim jeździć dłuższe wyścigi. Jest to moje personalne zdanie, pewnie znajdą się użytkownicy zadowoleni z VR, którzy nie mieli takich problemów i mogą ścigać się w nich godzinami non-stop. Jeśli sami zastawiacie się, co wybrać to, o ile to możliwe, polecam przetestować oba rozwiązania (może w waszej okolicy jest jakiś lokal, który udostępnia symulatory i gogle VR), do tego podliczyć koszta związane z inwestycją i podjąć decyzję. Jedynie co mogę polecić, to nie przejmować się tym jaki sprzęt posiadacie i cieszyć się jazdą w swoim symulatorze, większe monitory, czy lepsza kierownica nie gwarantują osiągania większych prędkości, ani dobrej, czystej rywalizacji, której wam życzę.

1. store.steampowered.com/hwsurvey/Steam-Hardware-Software-Survey-Welcome-to-Steam - Ankieta dotycząca sprzętu i oprogramowania
2 forum.reizastudios.com/threads/tutorial-fov-triple-screens-immersion.4009 - post na temat prawidłowego ustawienia FOV


Przeczytaj jeszcze:

Simracing 101 - w co grać

Skoro masz już sprzęt niezbędny do grania, to czas wybrać w co będziemy grać. Rynek oprogramowania symulatorów jest dość aktywny, co jakiś czas powsta...