Prawdziwy test na torze - I eliminacja Interia Drive Cup [on-board]

W ostatni weekend wystartowałem na torze Słomczyn w zawodach Interia Drive Cup. Od kiedy ścigam się wirtualnie, to był pierwszy poważny test na prawdziwym torze, więc bardzo zastanawiałem się jak mi pójdzie.

Jak to często bywa, przygody związane ze startem rozpoczęły się już kilka dni wcześniej, kiedy przejechałem się Micrą na stacje benzynową, żeby zatankować. Wracając, kilkaset metrów przed moim domem, nagle silnik przestał pracować równo, stracił moc, a z wydechu wydobywał się mocniejszy pusty dźwięk. Kolejnego dnia udało mi się umówić do mechanika, gdzie pierwszą diagnozą była urwana poduszka silnika - przez co silnik delikatnie opadł i przestawił się wydech. Finalnie okazało się, że przyczyną kłopotów jest kabel zapłonowy i auto nie pracowało na jednym cylindrze. W sobotę rano dojechałem sprawnym już samochodem na tor, zrobiłem odbiór administracyjny, badanie techniczne i przystąpiłem do przejazdów kwalifikacyjnych, które miały decydować o numerze startowym. W trakcie zawodów czasy mierzą fotokomórka i chipy przymocowane do dachu samochodu. Ja swój chip przymocowałem od wewnątrz, co okazało się błędem i nie miałem zmierzonego czasu. Sprawiło to, że startowałem na samym końcu. Z punktu widzenia zawodnika, nie ma to teoretycznie wpływu na wynik, jedynie powoduje to, że dłużej czekamy na swój przejazd. Same przejazdy poszły mi sprawnie, stoper nawet pokazywał, że udawało mi się walczyć z mocniejszymi autami. Problem sprawiały trochę opony - miękki semi slick przy tak upalnej temperaturze nie sprawdzał się najlepiej.

On-board z najlepszego przejazdu

Moje spostrzeżenia odnośnie jazdy na symulatorze w odniesieniu do prawdziwych przejazdów. Co mnie zaskoczyło to to, że treningi w wirtualnym samochodzie spowodowały, że naturalnie, bez żadnego zastanowienia zacząłem używać lewej nogi do hamowania, a przy redukcji biegów używałem „heel and toe”. Dodatkowo starałem się analizować układ toru i ukształtowanie asfaltu na zakrętach, tak żeby wykorzystać jak najwięcej możliwości samochodu. Na tych zawodach mierzyłem czasy swoich okrążeń poprzez aplikację na telefonie - RaceChrono. Pierwsze testy wypadły pomyślnie i pewnie niedługo opiszę dokładniej jak działa aplikacja i jakie ma możliwości.

Interia Drive Cup 2020 Słomczyn

Co do samej organizacji Interia Drive Cup, nie mam większych zastrzeżeń. Długie przerwy pomiędzy przejazdami, rozbijały koncentrację, ale przy tak niedużym torze jakim jest Słomczyn, chyba ciężko byłoby to przyśpieszyć. Kolejne zawody z tej serii odbędą się na torze Kielce we wrześniu, ale ja liczę, że uda się do tego czasu jeszcze gdzieś pojeździć.

Zdjęcie główne: Agniess.pl

Tagi:

Przeczytaj jeszcze:

Simracing 101 - w co grać

Skoro masz już sprzęt niezbędny do grania, to czas wybrać w co będziemy grać. Rynek oprogramowania symulatorów jest dość aktywny, co jakiś czas powsta...