Fanatec ClubSport Wheel Base V2.5 - recenzja

Kiedy na początku 2017 roku brałem udział w swoich pierwszych wirtualnych wyścigach nie słyszałem o takiej firmie jak Fanatec, do dobrej zabawy wystarczała mi kierownica Logitech Driving Force GT. Jednak tak jak niemal w każdym sporcie, z czasem zacząłem interesować się jaką „bronią” dysponują przeciwnicy. Takim sposobem dowiedziałem się, że poza Logitechem istnieją jeszcze inni producenci kierownic jak np.: Thrustmaster, Accuforce, czy Fanatec, którego sprzęt pół roku później zagościł w moim kokpicie. Po półtora roku spędzonym z tym sprzętem postanowiłem go wymienić, na coś innego, więc to idealna okazja, żeby podsumować ten okres.

Tak się prezentował cały komplet jeszcze w opakowaniu.

Fanatec to jedna z najbardziej rozpoznawalnych firm produkujących sprzęt simracingowy. Ich produkty niestety nie należą do najtańszych, zazwyczaj kupują je osoby, które chociaż trochę czasu spędziły z symulatorami i oczekują jakości oraz sporych możliwości konfiguracji sprzętu. Ja zdecydowałem się zakupić w promocji cały komplet składający się aż z czterech elementów: bazy, kierownicy z przyciskami, pedałów i skrzyni biegów.

A tu już zestaw po rozpakowaniu z kartonów.

Jakość i dbałość o szczegóły, które reprezentuje Fanatec widać już otwierając opakowania poszczególnych produktów. Bardzo podobają mi się te zabawy słowne, które napotkamy odkrywając poszczególne warstwy opakowania i próbując dostać się do produktu. Na przykład przy pudełku z pedałami Clubsport V3 możemy odczytać "Hello Realism, Goodbye Toys", czyli "Witaj rzeczywistość, żegnajcie zabawki".

Baza ClubSport Wheel Base V2.5

Pedały oraz pozostałe elementy opiszę w osobnych wpisach, a na początek mojej recenzji zajmiemy się „mózgiem” czyli bazą; zaktualizowana wersja oznaczona V2.5, została wydana w marcu 2017 roku. Od wersji 2.0 różni się niewiele, największa różnica to częstotliwość odświeżania, w nowszej wynosi ona 1000Hz, w starszej 500Hz, przez co force feedback (FFB) jest bardziej „subtelny”.

Wygląd

Nie mam totalnie nic do zarzucenia w kwestii wyglądu, konstrukcja jest bardzo solidna, wykonana z aluminium i grubego plastiku, całość waży lekko ponad 4 kg. Na górze znajduje się przeźroczysty element, który umożliwia podejrzenie wnętrzności konstrukcji. Po bokach znajdują się jakby "radiatory", które pozwalają odprowadzać ciepłe powietrze z wnętrza, wszystko zaprojektowane jest precyzyjnie i ze smakiem. Od frontu widać wygrawerowany napis Fanatec i kilka wystających nakrętek od śrub, które pozwalają podczepić po bokach np button box. i inne peryferia.

Przednia część całkiem nowej Fanatec ClubSport Wheel Base V2.5 .

Razem z bazą dostarczone jest metalowe mocowanie, które pozwala zamontować ją do kokpitu lub biurka pod kątem 20°, dziwne że posiada ono tylko trzy gotowe otwory. Możliwe, że zdaniem Fanateca jest to wystarczające, ale mnie nie przekonało i wywierciłem sam czwarty otwór, żeby czuć się bezpiecznie używając kierownicy.

Hardware

Bezszczotkowy silnik CWB V2.5 dysponuje siłą do 8 Nm, która przekazywana jest przez pasek i łożyska kulkowe na obręcz. Jest to zdecydowanie wystarczająca ilość jak na domowe symulatory. W większości tytułów jakie gram zmniejszałem ją o przynajmniej 20-30%, co i tak przy dłuższych 2-3h stintach (przejazdach) skutkowało, że nawet kolejnego dnia odczuwałem ten wysiłek w ramionach.

Software

Poprzez aplikację producenta, która dostępna jest na stronie internetowej możemy ustawiać podstawowe funkcje, jak kąt obrotu kierownicy, czy tłumienie (dampening), oraz zaktualizować oprogramowanie wewnętrzne bazy.

Poza kalibracją z poziomu komputera istnieje możliwość ustawień efektów poprzez obręcz. Początkowo trochę przytłoczyła mnie ilość elementów do ustawienia, bo mamy takie opcje:

  • Sensitivity(SEN) - kąt skrętu od 90 do 900,
  • Force Feedback (FF) - siła force feedback,
  • Shock (SHO) - siła silników wibracyjnych wewnątrz obręczy FANATEC
  • ABS - wibracje symulujące ABS,
  • Drift mode (DRI) - zmniejsza „opór” jaki force feedback stawia przy skręcie i umożliwia łatwiejsze obracanie obręczy,
  • Force (FOR) - ustawienie force feedback,
  • Spring (SPR) - ustawienie force feedback,
  • Damper (DPR) - ustawienie force feedback,
  • Force Effect Intensity (FEI) - Force Effect Intensity, to parametr odpowiadający za intensywność siły
  • Brake force (BRF)* - modyfikuje siłę hamowania

Jak widać lista ustawień jest bardzo duża i kombinacji są tysiące, ja zazwyczaj szukałem konfiguracji stworzonych przez innych graczy w internecie pod konkretny tytuł gry i ewentualnie delikatnie zmieniałem je pod siebie. Testując różne wartości powyższych parametrów odczuwalne są zmiany w działaniu bazy i efektów odczuwalnych przez gracza na kierownicy lub pedałach. Kierownica pozwala zapisać 5 różnych profili tych ustawień - w przypadku, gdy ktoś gra w więcej niż jeden symulator jest to duży pozytyw, bez uruchamiania dodatkowych aplikacji i klikania można przejść np. z ustawień Assetto Corsa do rFactor2.

*Dostępność BRF zależy od rodzaju pedałów, które używasz i do jakiego portu są one podłączone, oczywiście działa tylko z pedałami Fanateca.

Simracing

Skok jakościowy w porównaniu do Logitecha GT jest ogromny, tu nie ma mowy o żadnym trzeszczeniu, czy luzach. Jeśli chodzi o poziom hałasu to jest bardzo dobrze, minimalnie słychać wentylatory chłodzące, chociaż podczas ścigania zdecydowanie więcej dźwięków generował force feedback który przenosił się na kokpit i podłogę. ClubSport Wheel Base V2.5 pozwala wyłapać precyzyjnie detale toru, uślizgi kół czy zmianę nawierzchni, dzięki czemu jazda to wielka przyjemność.

Podsumowanie

Z całego czas użytkowania mogę wymienić trzy drobne minusy bazy. Mój egzemplarz był kompatybilny z Xbox (nie testowałem jak działa z konsolą) i urządzenie domyślnie uruchamia się w tym trybie. Bez przeczytania na 55! stronie instrukcji, nie wiedziałem jak to zmienić i myślałem, że mój egzemplarz nie działa. A jak już jesteśmy przy instrukcji, to kalibracja po pierwszym uruchomieniu, w instruktażowym filmie, przeprowadzona była na innej obręczy i na innych przyciskach uruchamiało się cały proces niż u mnie, przez co też byłem lekko zdezorientowany. A na koniec, dwa razy przez 1,5 roku zdarzyło mi się, że baza nie była wykrywana przez komputer i gry; pomagał restart hardware bazy danych i ponowna instalacja sterowników w systemie.

Pomijając te słabostki, Fanatec ClubSport Wheel Base V2.5 to na prawdę solidna kierownica, która sądzę, że zadowoli niemal każdego konsumenta simracingu. Powyżej możemy sięgać już tylko w kierunku kierownic Direct Drive, którym w moim mniemaniu nie ustępuje aż tak bardzo. Swoją bazę sprzedałem simracerowi z Wielkiej Brytani, który jeszcze tego samego dnia kiedy dostał przesyłkę przesłał mi wiadomość Base is awesome dude I am loving it!, niech to będzie dobrym zakończeniem mojej opinii o bazie Fanateca.


Przeczytaj jeszcze:

Czarna strona simracingu

Wyścigi i rajdy przed ekranem dostarczają wiele emocji i frajdy, lecz żeby czerpać tę satysfakcję często trzeba poświecić wiele godzin, aby skonfigur...